so:text
|
Czasem widzę u młodych zachłyśniecie się obrazem. Kamera się upowszechniła, sprzęt daje więcej możliwości, można poszaleć. To prowokuje pewną łatwość, czasem nawet pretensjonalność skojarzeń – przy pomocy montażu można kojarzyć rzeczy błahe z poważnymi. To lekceważenia powagi życia. Nie znam żadnego z nowych filmów, który nastawiając się na intensywność obrazu równocześnie poszedłby w głąb. Być może widz chętnie zobaczy efektowne zdjęcia, może okaże się ze to coś znaczy – myślę, że takie są nadzieje autorów. Ale te intensywne obrazy szybko spływają. Tam nie rodzi się uczucie. (pl) |