so:text
|
Dodekafonia jest równie polemiczna jak dydaktyczna. Jej polemiczność jednak dotyczy obecnie już zupełnie innych problemów niż te, które niegdyś zmobilizowały nową muzykę przeciw muzyce powagnerowskiej – a więc nie dotyczy już autentyczności i nieautentyczności, patetyczności i rzeczywistości, „absolutności” i programowości, lecz utrzymania standardów technicznych w obliczu nadciągającego barbarzyństwa. Jeśli dodekafonia postawi tamę temu barbarzyństwu, to już uczyni dosyć, choćby sama nie dotarła do krainy wolności. Pokaże przynajmniej, jak można się z barbarzyństwem nie solidaryzować – chociaż wobec powszechnego już dziś solidaryzmu nawet i jej wskazówki mogą zostać nadużyte w imię solidaryzowania się. Mimo wszystko jednak dodekafonia, ten niemiłosierny Samarytanin, podeprze swym mocarnym ramieniem walące się doświadczenie muzyczne. (pl) |