so:text
|
– Elizo, w tylu książkach, które ci przeczytałem, było napisane, że miłość jest czymś najważniejszym. Może powinienem teraz powiedzieć, że cię kocham – dodałem.
– Mów.
– Kocham cię, Elizo.
Eliza zastanawiała się przez chwilę.
– Nie – powiedziała w końcu – nie podoba mi się.
– Dlaczego?
– To tak, jakbyś przystawił mi pistolet do skroni. To tylko sposób zmuszenia kogoś do wypowiedzenia czegoś, czego prawdopodobnie nie myśli. Cóż innego mogę odpowiedzieć ja czy k t o k o l w i e k inny jak tylko, że «Ja też cię kocham»?
– Nie kochasz mnie? – zapytałem.
– A cóż takiego można by pokochać w Bobbym Brownie? (pl) |