so:text
|
Któż z Was dowiedzie na mnie grzechu? Ja wiem, że mówiąc to wszystko, ściągnę na siebie w krótkim czasie napaści prasy. To ja jestem winowajcą! To ja mam czarta! To ja rozrabiam! To ja podburzam! To ja rzucam niepokój w społeczeństwo! To ja będę oskarżony! Ja to wiem! Ale wolę być dzisiaj oskarżony niż za pięćdziesiąt lat, gdy trawa porośnie bruki i nie będzie komu po niej deptać, bo usłużna „racja stanu” wytnie „pogłowie polskie” dla ambicji, że się nikt nie myli – nawet wydając ustawy wrogie Narodowi. Tę winę przyjmę na siebie, w obliczu Boga, Narodu, jego sumienia i Waszego sumienia – jeśli Was na to nie stać. (pl) |